Home / Aktualności / Unia ogrywa trzecioligowy Ursus w Warszawie!

Unia ogrywa trzecioligowy Ursus w Warszawie!

Podopieczni trenera Rafała Smalca odnieśli drugie kolejne zwycięstwo. Tym razem pokonali w Warszawie tamtejszy Ursus 1:2. Bohaterami meczu byli Artur Melon, który obronił rzut karny oraz Michał Czaplarski, który zapewnił wygraną kilka minut przed końcem meczu. W weekend sparing z Pelikanem w Łowiczu.

Trwają przygotowania seniorów do rozgrywek IV ligi. W sobotę, 17 lutego w Warszawie nasi piłkarze mieli okazję do przetestowania kolejnych taktycznych elementów piłkarskiego rzemiosła. Przeciwnik, niezwykle wymagający – Ursus Warszawa. Ekipa ze stolicy zajmuje obecnie siódmą lokatę w III lidze grupy I łódzko-mazowieckiej. W 17. spotkaniach warszawiacy uzbierali 28 oczek, notując osiem zwycięstw, cztery remisy i pięć porażek. Jak silna jest ekipa popularnych „traktorków” jesienią przekonał się łódzki Widzew, który przed własną publicznością zremisował z warszawiakami 1:1. Dodajmy, że Ursus o jedno oczko wyprzedza w tabeli naszego niedawnego rywala – Legię II Warszawa.

Mecz rozpoczął się dla nas bardzo dobrze. Skierniewiczanie kontrolowali przebieg gry i stwarzali sobie sytuacje bramkowe. Po jednej z nich Patryk Bojańczyk powinien wyprowadzić nasz zespół na prowadzenie. Niestety zabrakło wykończenia w kluczowym momencie. Unici dopięli swego w 28 minucie i po bramce Bojana wyszli na prowadzenie. Nasza radość z trafienia nie trwała jednak długo. Kilka minut później do wyrównania doprowadził Ursus, który skontrował nasz zespół, a piękne dośrodkowanie wykończył Arkadiusz Ciach.  Do końca pierwszej części spotkania nic więcej się nie wydarzyło.

W drugiej połowie mecz zrobił się bardziej wyrównany, a do głosu coraz częściej zaczęli dochodzić warszawiacy. W 54 minucie sędzia podyktował zasłużony rzut karny dla Ursusa. Jedenastki nie wykorzystał jednak Ciach, a znakomitą interwencją popisał się Artur Melon, który wyczuł intencję strzelca. Dodajmy, że był to drugi kolejny rzut karny niestrzelony przez przeciwnika. W 60 minucie trener Smalec, jak to ma w zwyczaju dokonał kilku roszad w pierwszej jedenastce. Mecz był dalej wyrównany, a obie ekipy próbowały przeciągnąć szalę zwycięstwa na swoją stronę. W okolicach 70 minuty dwoma kapitalnymi interwencjami popisał się Rafał Wach, który uchronił nasz zespół przed stratą bramki. Ostatnie słowo w tym meczu należało jednak do skierniewiczan. Po rzucie wolnym i dośrodkowaniu Szymona Kiwały z rzutu Wolnego, bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Michał Czaplarski. Dodajmy, że było to premierowe trafienie „Czapli” w tym sezonie.

– Graliśmy z bardzo dobrą drużyną – powiedział tuż po meczu trener Smalec. –  Cieszę się, że nawiązaliśmy z nimi wyrównaną walkę. Nie odstawaliśmy piłkarsko. Obie drużyny chciały grać w piłkę i to jest najważniejsze. Szkoleniowiec Unii zaznaczył też, że drużyna ma prawo odczuwać już trudy okresu przygotowawczego – Jesteśmy w ciężkim treningu, więc zawodnicy mają prawo być zmęczeni. Liga rusza za niecały miesiąc i jest jeszcze trochę roboty do zrobienia– zakończył.  

Kolejny sparing już w sobotę, 24 lutego. Tym razem na boisku w Łowiczu, o godz. 10:00 unici zagrają sparing z kolejnym trzecioligowcem – Pelikanem.

Trzymamy kciuki!

sprawdź również

Rocznik 2008 trzeci podczas Unia Cup!

Podopieczni trenera Karola Skrzydło zajęli trzecie miejsce w drugiej edycji Unia Cup dla rocznika 2008. …