Home / Aktualności / Efektowna wygrana Unii z Escolą w drugim sparingu

Efektowna wygrana Unii z Escolą w drugim sparingu

Siedem bramek zdobyli piłkarze Unii w swoim drugim meczu kontrolnym, wygrywając pewnie i wysoko z Escolą Varsovia (7:1). – Na tym etapie przygotowań, nie wyniki są najważniejsze, a wykonana praca podczas meczu. Wysoka wygrana oczywiście cieszy, ale nadal mamy sporo do poprawy – powiedział po meczu trener Rafał Smalec.

Za nami pierwszy mecz Unii rozegrany w Skierniewicach w 2021 roku. W sobotę, 6 lutego piłkarze Unii podejmowali na sztucznym boisku przy ul. Pomologicznej, Escolę Varsovia, w ramach przygotowań do piłkarskiej wiosny.

Początek spotkania był bardzo wyrównany, a obie ekipy próbowały narzucić swój styl gry. Pierwsze okazje do zdobycie bramki mieli jednak skierniewiczanie. W 8 minucie bardzo dobre prostopadłe podanie otrzymał Dawid Dzięgielewski, który wpadł w pole karne i z ostrego kąta, próbował technicznym uderzeniem pokonać bramkarza gości. Strzał był jednak zbyt lekki. W 15 minucie w sytuacji sam na sam znalazł się za to Kuba Jasiński, który lekką podcinką wpakował piłkę do siatki. Bramka została jednak nieuznana. Wcześniej sędziowie odgwizdali bowiem pozycję spaloną.

Kolejne minuty wyglądały już lepiej dla gości, którzy coraz bardziej zagrażali bramce strzeżonej przez Kacpra Skrzypka. Kolejne ataki przyniosły efekt i w 24 minucie, kapitalnym uderzeniem pod poprzeczkę popisał się pomocnik Escoli i było 0:1. Unia mogła bardzo szybko wyrównać. Bardzo ładnym podaniem popisał się Kacper Karasek, który dograł do wychodzącego sam na sam Kuby Jasińskiego. Napastnik Unii oszukał bramkarza, ale jego strzał minimalnie minął słupek. Z minuty na minutę Unia podkręcała tempo. Efekty przyszły w końcówce pierwszej połowy. Najpierw w 37 minucie po zagraniu Kamila Łojszczyka, niefortunnie do własnej siatki trafił defensor z Warszawy, a kilka minut później Dudziński wypatrzył wychodzącego na wolne pole Dzięgielewskiego, który wyprowadził Unię na prowadzenia (2:1).

Druga połowa to już prawdziwy pokaz siły skierniewiczan, którzy zamknęli to spotkanie praktycznie po godzinie gry. W 51 minucie szybką akcję na skrzydle przeprowadził Marcin Pieńkowski, który dośrodkował w pole karne, a podanie przeciął ponownie zawodnik Escoli i było (3:1) dla Unii. Następnie w odstępie kilku minut Unia zaaplikowała rywalom aż trzy gole. Najpierw w sytuacji jeden na jeden nie zmarnował Berłowski, przerzucając piłkę nad bezradnym golkiperem Escoli. (4:1). Chwilę później goście strzelili kolejną, trzecią już bramkę samobójczą, po podaniu Pieńkowskiego, a dzieła zniszczenia w 61 minucie dopełnił Robert Kowalczyk (6:1). Do końca meczu nie brakowało kolejnych okazji bramkowych z obu stron. Najlepszą dla Escolii wybronił Michał Brudnicki. Ostatnie słowo należało do skierniewiczan, a konkretnie do Piotra Kłąba, który pięknym uderzeniem w okienko bramki, ustalił wynik spotykania (7:1).

Po meczu o kilka słów poprosiliśmy szkoleniowca unitów, Rafała Smalca, który podkreślił, że wysoka wygrana w sparingu nie ma jeszcze większego znaczenia:

Wynik jest jeszcze sprawą drugorzędną. Wszystkie zdobywane przez nas bramki, czy stwarzane sytuacje mają być efektem naszej pracy i tego co ćwiczymy. I na tym się skupiamy. Nie wyciągamy dalece idących wniosków. To że wygraliśmy wysoko, nie oznacza, że jesteśmy w znakomitej dyspozycji. Bardziej szukamy plusów, wynikających z tego, że bramki padały po sytuacjach, które wypracowaliśmy w procesie treningowym, ale i minusów, czyli gdzie popełniliśmy błędy, a tych było szczególnie w pierwszej odsłonie zdecydowanie za dużo. Poddamy je dogłębnej analizie. Na chwilę obecną jesteśmy zadowoleni z tego co robimy, jak drużyna wykonuje nasze zadania, zlecane przez sztab podczas treningu, czy podczas meczu.

– Zagraliśmy bardzo dobrą drugą połowę. Było widać wysoką jakość jeśli chodzi o operowanie piłką i realizacji praktycznie w stu procentach tego co chcieliśmy. W pierwszej było wiele niedociągnięć, ale to przegadamy sobie z chłopakami na spokojnie.

Za tydzień, 13 lutego skierniewiczanie pojadą do Grodziska na mecz z liderem III ligi grupy łódzkiej Pogonią. – No i fajnie. Trzeba grać z najlepszymi, żeby pokazywali gdzie mamy jeszcze braki. Zawsze cieszymy się na grę z mocnymi rywalami, szczególnie na mecz z Grodziskiem. To jest lider naszej grupy, oczekujemy, że ta jakość z ich strony będzie bardzo duża, a my będziemy chcieli się do tego odnieść. Oczywiście będziemy chcieli zaproponować nasze rozwiązania i będziemy chcieli je zrealizować na tle bardzo mocnego zespołu.

Mecz zostanie rozegrany o godz. 12:00!

sprawdź również

OFICJALNIE! Krzysztof Wojciechowski zostaje w Unii!

Kolejne wzmocnienie skierniewickiej linii defensywnej. Krzysztof Wojciechowski zdecydował się kontynuować karierę w Unii. W minionym …