Home / Aktualności / Kolejny roller coaster! Unia lepsza od rezerw warszawskiej Legii (3:2)!

Kolejny roller coaster! Unia lepsza od rezerw warszawskiej Legii (3:2)!

Kwadrans, tyle czasu potrzebowali piłkarze Unii, by kolejny raz w tym sezonie odwrócić losy spotkania. Trafienia Kamila Sabiłło, Pawła Gieracha i Konrada Niedzielskiego pozwoliły sięgnąć po pełną pulę w meczu z rezerwami warszawskiej Legii. Drużyna Unii, kolejny raz pokazała charakter i walkę do końca.

Ten mecz zapamiętamy na długo, nie ze względu na to, że Skierniewice odwiedziły rezerwy warszawskiej Legii, ale przede wszystkim dlatego, jak prawdziwe jest stwierdzenie, że gra się do końca. Sobotnie spotkanie 29 kolejki III ligi, po raz kolejny dostarczyło nam wielu sportowych emocji do praktycznie ostatnich sekund meczu, a kibice, którzy tego dnia zdecydowali się odwiedzić stadion miejski, z pewnością nie żałują.

Po „remontadzie” z Lechią Tomaszów Mazowiecki, wydawało się, że plebiscyt na mecz sezonu został już rozstrzygnięty. Nic jednak bardziej mylnego. Podopieczni trenera Piotra Kocęby w drugim kolejnym domowym spotkaniu udowodnili, że potrafią w kluczowym momencie się zmobilizować i walczyć z najlepszymi. Do Skierniewic przyjechała bowiem, stabilnie grająca Legia II Warszawa.

Spotkanie, tradycyjnie nie rozpoczęło się dla nas dobrze. Już w 11 minucie gry Mateusza Wlazłowskiego pokonał Patryk Pierzak, który wykorzystał dobre dośrodkowanie Dawida Dzięgielewskiego. W porównaniu do meczu z Lechią, Unia starała się odgryzać, ale w pierwszej połowie piłka nie chciała wpaść do bramki. Dobre okazje na zmianę wyniku mieli Konrad Niedzielski, Oskar Szczodry, czy Kamil Sabiłło.

Po zmianie stron, legioniści zadali kolejny cios. W 53 minucie po ładnej akcji, Dawid Dzięgielewski podwyższył prowadzenie. To była jednak woda na młyn dla gospodarzy, którzy po straconej bramce, zaczęli grać jeszcze bardziej ofensywnie, motywując się przy niemal każdym kontakcie z piłką. W 71 minucie sygnał do odrabiania strat, dał niezawodny Kamil Sabiłło. Kilka minut później kapitalnym uderzeniem w samo okienko bramki popisał się Paweł Gierach. Unia poszła za ciosem, czego efektem było trzecie trafienie, tym razem autorstwa Konrada Niedzielskiego w dziewięćdziesiątej minucie spotkania, na wagę trzech punktów.

Skierniewiczanie zajmują obecnie siódmą lokatę w tabeli. Mają jednak dwa mecze rozegrane mniej. Ligowe zaległości zaczną odrabiać już w najbliższą środę, 4 maja, kiedy zmierzą się w stolicy z Ursusem. Pierwszy gwizdek zaplanowano na godz. 17:00! W sobotę, 7 maja zmierzą się w delegacji z Pilicą Białobrzegi, a kolejny mecz domowy rozegrają 11 maja z Mamrami Giżycko.

Dziękujemy za obecność i liczymy na wsparcie w kolejnych ligowych spotkaniach!#WszyscyNaUnię!

 

sprawdź również

Za takie mecze kochamy futbol! Unia – Lechia Tomaszów Mazowiecki (3:2)

Nareszcie. Po sześciu ligowych meczach bez zwycięstwa, piłkarze Unii wreszcie stanęli na wysokości zadania, pokonując …