Home / Aktualności / Relacje z meczów / POSTRASZYLI LIDERA

POSTRASZYLI LIDERA

Nie taki diabeł straszny jak go malują. Lider tabeli rozczarował, okazał się drużyną, która przez większość meczu ograniczała się do obrony, wybijania piłki i gry na czas już od 15 minuty. Niestety fatalna skuteczność strzelecka naszego zespołu nie pozwoliła nam wygrać tego meczu.

Już w pierwszym kwadransie gry stworzyliśmy sobie trzy znakomite okazie do strzelania gola. Już w czwartej minucie dośrodkowanie Szymona Kiwały w pole karne z rzutu rożnego trafiło na głowę Jarka Foksa, niestety piłka po jego strzale uderzyła w słupek. Chwilę pózniej, przed znakomitą sytuacją stanął sam Kiwała, który przechwycił podanie obrońcy i wyszedł sam na sam z bramkarzem, niestety ofiarna interwencją golkiper gości zażegnał niebezpieczeństwo. To nie był koniec nawałnicy Unii trzy minuty pózniej na strzał z narożnika pola karnego zdecydował się Krystian Szambelan, bramkarz Warty wybił piłkę przed siebie, dopadł do niej Patryk Bojańczyk, niestety nie zdoła wbić jej do bramki. Goście zaskoczeni świetną grą naszej drużyny nie byli w stanie nic zrobić. Niestety mają w swoim składzie Krzysztofa Kukulskiego, który słynie z rewelacyjnie wykonywanych stałych fragmentów gry. W 15 minucie pierwszy rzut wolny w pobliżu naszej bramki zakończył się golem dla Warty. Znakomite dośrodkowanie w pole karne trafiło do napastnika gości, pierwszy strzał zdołał obronić Wojciech Jaroszko, przy drugim był bez szans. Okazja do wyrównania pojawiła się już po wznowieniu gry, daleki przerzut trafił do Maćka Wyszogrodzkiego, który dośrodkował do Bojańczyka, niestety jego strzał głową przeszedł obok bramki. Skierniewiczanie nie zwalniali ani minuty, cały czas posiadali przewagę niestety skuteczność nie była tego dnia naszą mocną stroną. Co ciekawe goście widząc, że są tego dnia wyraznie słabsi juz od 15 minuty zaczęli grać na czas. Trzeba przyznać, że było to nieco dziwne by lider, niedawny trzecioligowiec tak się zachowywał na boisku beniaminka.

Druga połowa to całkowita dominacja gospodarzy, Warta cofnęła się głęboko pod własną bramki, mimo postawienia „autobusu” skierniewiczanie nadal stwarzali sytuacje. Najlepszą zaprzepaścili Mariusz Markowski, który będąc sam na sam z bramkarzem, nie trafił w bramkę i Krystian Szambelan, który również w sytuacji sam na sam zbyt długo czekał na oddanie strzału i został zablokowany. Na szczęście na kwadrans przed końcem Krystian w pełni się zrehabilitował. Jego indywidualna akcja przyniosła wyrównanie. Niestety na zdobycie zwycięskiej bramki, mimo iż goście słaniali się już na nogach, zabrakło czasu.

UNIA – Warta Działoszyn 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 – 15′; 1:1 – 75′ Krystian Szambelan

UNIA: Jaroszko – Kozieł, R. Kowalczyk, Foks, M. Markowski (62′ Kolus) – Kiwała (77′ Ł. Markowski), K. Kowalczyk, Pomianowski – Szambelan, Bojańczyk (62′ Borowiec), Wyszogrodzki

sprawdź również

Unia rozbija byłego drugoligowca i jest już piąta w tabeli!

Skuteczna, zorganizowana, efektowna i co najważniejsze efektywna – taka była drużyna Unii Skierniewice w 10. …