Home / Grupy młodzieżowe / Powrót na zwycięską drogę!

Powrót na zwycięską drogę!

W zaległym spotkaniu nasz zespół juniora młodszego pokonał na własnym boisku SLUKS Lubanię 3:1. Mecz był wyjątkowo rozgrywany na głównej płycie Skierniewickiego stadionu, co mogło sprawiać problemy naszym zawodnikom trenującym na co dzień na nawierzchni sztucznej, jednak początkowe minuty pokazały, że te obawy były płonne.

Od początku bowiem przycisnęliśmy przeciwnika i już w pierwszych 10 minutach stworzyliśmy kilka znakomitych sytuacji do zdobycia bramki. Jednak albo bardzo szczęśliwie interweniował bramkarz gości, albo uderzaliśmy minimalnie niecelnie. Po raz kolejny brakowało szczęścia, ponieważ w w pierwszej części meczu dwukrotnie obijaliśmy słupek bramki oraz jednokrotnie poprzeczkę. Kiedy wydawało się, że worek z bramkami musi się za chwilę rozwiązać, goście wykorzystali nasz błąd w ustawieniu i wyprowadzili kontrę, która zakończyła się bramką. Bardzo pechowo interweniował w tej sytuacji Rafał Wach, który wygrał pojedynek jeden na jednego z napastnikiem gości, jednak po jego interwencji piłka trafiła ponownie rywala w kolano i wtoczyła się do bramki. Stracona bramka podziałała na Unię jak płachta na byka i od razu ruszyliśmy do kolejnych ataków. Mimo ogromnych problemów w wykończeniu licznych akcji udało nam się w końcu doprowadzić do wyrównania za sprawą Mateusza Piątkowskiego. Chwilę później na prowadzenie wyprowadził nas Michał Skonieczny i na przerwę schodziliśmy z prowadzeniem 2:1. Warto wspomnieć, że na przerwę schodziliśmy… jakieś dwie minuty za wcześnie. Nie wiadomo czemu sędzia skończył pierwszą połowę w 38 minucie, zamiast przepisowych 40 minut grania. Podobna sytuacja miała miejsce tydzień temu w Domaniewicach, gdzie przegraliśmy 2:1, a obie połowy trwały o około półtorej minuty krócej… Niemniej na drugą połowę wyszliśmy z dużym animuszem i od początku stwarzaliśmy groźne sytuację pod bramką gości, jednak ciągle szwankowała skuteczność. Kolejne stwarzane sytuacje nie zamieniały się w bramki, czasem wręcz w niesamowity sposób piłka jak zaczarowana nie wpadała do siatki rywala. Dopiero bramka Mikołaja Madeja po znakomitym podaniu Macieja Kaczorowskiego pozwoliła na podwyższenie przewagi. W samej końcówce meczu podarowaliśmy jeszcze rywalowi rzut karny, jednak strzał rywala zatrzymał się na poprzeczce. Wygrana w tym meczy mogła, i przede wszystkim powinna być zdecydowanie wyższa, jednak mimo ogromnej liczby dogodnych sytuacji tylko trzykrotnie udało nam się zmieścić piłkę w bramce przeciwnika. Drużyna pokazała naprawdę dobrą piłkę i w pełni zrehabilitowała się za porażkę sprzed tygodnia. Zwycięstwo w tym spotkaniu pozwoliło nam już również definitywnie zająć pierwsze miejsce w lidze i czekamy teraz na ogłoszenie formy rozgrywania baraży o grę w lidze wojewódzkiej.

Unia Skierniewice – SLUKS Lubania 3:1 (2:1) Bramki: 30′ Piątkowski, 35′ Skonieczny, 61′ Madej

Unia Skierniewice: Wach (70’Kruszona), Krupa, Sulma, Czerwiński (72′ Kolus), Madej, Zaczkowski, Kaczorowski, Skonieczny (65′ Dziedzic), Winiarski, Piątkowski, Krawczyk (55′ Rokicki)

sprawdź również

Piłkarski sezon Akademii Unii niemal na finiszu

Swoje ostatnie mecze przed wakacjami rozegrali piłkarze roczników 2010, 2013 i 2014. Grały też roczniki …