Piłkarze prowadzeni przez trenera Kamila Sochę są o krok od historycznego sukcesu i awansu na zaplecze Ekstraklasy. Beniaminek rozgrywek pokonał w niedzielę Resovię Rzeszów (2:1), wykonując ogromny krok w kierunku Betclic 1 Ligi.
- zwycięstwo w sezonie nie przyszło jednak łatwo. Do Skierniewic przyjechała Resovia, która wciąż walczy o utrzymanie w gronie drugoligowców. Już przed pierwszym gwizdkiem było wiadomo, że gospodarzy czeka trudne zadanie.
Od początku spotkanie było wyrównane, choć nieco więcej z gry mieli skierniewiczanie. Wynik udało się otworzyć po blisko pół godzinie gry. Niezawodny Kamil Sabiłło ponownie wpisał się na listę strzelców i wyprowadził Unię na prowadzenie. Gospodarze mogli schodzić na przerwę z wyższą zaliczką, jednak chwilę przed końcem pierwszej połowy atomowe uderzenie Maksymiliana Kosiora zatrzymało się na słupku.
Po zmianie stron coraz odważniej zaczęli atakować goście z Rzeszowa, którzy przejęli kontrolę nad meczem. Po kilku groźnych akcjach dopięli swego. W 58. minucie do siatki trafił Grasza i zrobiło się (1:1). Od tego momentu kibice oglądali prawdziwą wymianę ciosów. Groźnie było pod obiema bramkami, a bohaterem gospodarzy kilkukrotnie został Rafał Grocholski, który świetnymi interwencjami ratował Unię przed stratą gola.
Decydujący cios zadali jednak skierniewiczanie. Po kapitalnej kontrze i precyzyjnym dośrodkowaniu Janka Mierzwy piłkę do siatki skierował Kamil Sabiłło. Dla napastnika była to już 18. bramka w sezonie, która ponownie dała mu prowadzenie w klasyfikacji strzelców.
To trafienie może mieć gigantyczne znaczenie w kontekście walki nie tylko o awans, ale i mistrzostwa. W 31. kolejce potknęła się Warta Poznań, remisując bezbramkowo z Sandecją Nowy Sącz, dzięki czemu biało-niebiesko-żółci zwiększyli przewagę do sześciu punktów. Swojego meczu nie przegrała jednak trzecia Olimpia Grudziądz, która pokonała Rekord Bielsko-Biała 2:0, utrzymując ośmiopunktową stratę do lidera.
Do końca sezonu pozostały już tylko trzy kolejki. Dwie najlepsze drużyny wywalczą bezpośredni awans do Betclic 1 Ligi, a zespoły z miejsc 3–6 zagrają w barażach. To oznacza, że Unię od upragnionego awansu dzieli zaledwie jeden punkt, a od zapewnienia sobie mistrzostwa - trzy oczka.
Kolejne spotkanie skierniewiczanie rozegrają 15 maja o godz. 17:00 w Bełchatowie, gdzie zmierzą się z niemal pewnymi spadku rezerwami ŁKS-u Łódź. Finał sezonu zaplanowano na 22 maja o godz. 20:00 na Stadionie Miejskim w Skierniewicach. Jeśli Unia przywiezie punkty z Bełchatowa, po meczu z Chojniczanką Chojnice kibice będą mogli wspólnie świętować historyczny awans i jeden z najważniejszych momentów w dziejach klubu oraz miasta.
Przypomnijmy, że jeszcze w 2025 roku skierniewiczanie świętowali awans do drugiej ligi, co już wtedy uznawano za ogromny sukces. Jesienią 2026 przystępowali do rozgrywek jako beniaminek, którego celem było spokojne utrzymanie. Tymczasem dziś są o krok od czegoś naprawdę wyjątkowego - największego piłkarskiego sukcesu w historii Skierniewic.






