Home / Aktualności / Unia Skierniewice zremisowała ze Zniczem Pruszków

Unia Skierniewice zremisowała ze Zniczem Pruszków

20 lutego piłkarze prowadzeni przez trenera Rafała Smalca rozegrali kolejny mecz sparingowy. Rywalem był drugoligowy Znicz Pruszków, dla którego była to próba generalna przed startem rozgrywek. Mecz zakończył się wynikiem (1:1), a jedyną bramkę dla Unii zdobył Hubert Berłowski.

Piłkarska wiosna zbliża się dla piłkarzy Unii wielkimi korkami. W połowie marca drużyna oficjalnie rozpocznie batalię o grupę mistrzowską w rozgrywkach trzeciej ligi. Zanim to jednak nastąpi, będzie miała do rozegrania jeszcze dwa mecze kontrolne. 27 lutego w Legionowie zmierzy się z miejscową Legionovią, a 6 marca podejmie, najprawdopodobniej na boisku w Sierakowicach, Victorię Sulejówek.

W minioną sobotę, 20 lutego skierniewiczanie sprawdzili formę drugoligowego Znicza Pruszków. Jak się okazało nie taki rywal straszny jak go malują. Skierniewiczanie zaprezentowali się bardzo dobrze na tle drugoligowca i mogli to spotkanie nawet wygrać. Grę z pewnością utrudniało boisko, które w wielu miejscach było wręcz zalane wodą. To nie przeszkodziło unitom realizować założenia taktyczne trenera i skutecznie powstrzymując ofensywny potencjał Znicza.

Unia rozpoczęła mecz w składzie: Brudnicki, Kudryavtsev, Pawelec, Czarnecki, Stępień, Pieńkowski, Łojszczyk, Kowalczyk, Dzięgielewski, Karasek, Makuch. Znicz postawił na optymalny skład, z którym już w kolejny weekend rozpocznie zmagania drugoligowe: Piotr Misztal – Marcin Bochenek, Maciej Wichtowski, Martin Baran, Mateusz Grudziński – Krystian Tabara, Krystian Pomorski, Szymon Kaliniec, Maciej Machalski, Ituku Owé, Martin Janco.

W pierwszej, wyrównanej połowie obie drużyny stworzyły sobie swoje okazje do strzelenia bramki. Zdecydowanie bliżej była jednak Unia. W 20 minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem Znicza, znalazł się Dawid Dzięgielewski, ale minimalnie chybił. Skierniewiczanie grali mądrze taktycznie, dzięki czemu Znicz nie miał, aż tak klarownych sytuacji. Ostatecznie pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga część meczu rozpoczęła się od ataków gospodarzy, którzy otworzyli wynik po godzinie gry. Odpowiedź Unii była bardzo szybka. Kilka minut później, ładną akcję Marcina Pieńkowskiego zakończył Hubert Berłowski i było (1:1). Warto dodać, że była to czwarta bramka napastnika Unii w czwartym sparingu. Obie ekipy miały jeszcze swoje okazje, ale musiały zadowolić się remisem.

Skierniewiczanie wypadli bardzo solidnie na tle drugoligowca, co może napawać optymizmem przed zbliżającą się piłkarską wiosną. Cieszy fakt, iż kolejny raz obyło się bez większych kontuzji.

sprawdź również

Oficjalnie! Kamil Waśniowski piłkarzem Unii!

21-letni ,były środkowy pomocnik Hutnika Warszawa, to nowy nabytek skierniewickiego klubu. – Bardzo cieszę się …